Trading w czasach zarazy, czyli w co inwestować podczas pandemii koronawirusa?

Ze względu na fakt, iż coraz więcej czasu spędzamy w domu, poszukiwanie dodatkowych źródeł zarobku stało się bardzo popularne. O ile na samym początku pandemii koronawirusa gra na giełdzie, przy odpowiedniej analizie sytuacji ekonomicznej, charakteryzowała się stosunkowo niskim ryzykiem, dziś jest to miecz obosieczny, który najczęściej, zamiast promocją, okazuje się pułapką na początkujących inwestorów.

Nie oznacza to jednak, że powinniśmy zrezygnować z poszukiwania okazji handlowych związanych z załamaniem gospodarczym. Oto kilka branż i instrumentów, które w czasie kryzysu warto obserwować.

Podczas pandemii zainwestuj przede wszystkim… W siebie.

Brutalna rzeczywistość jest taka, że jeśli naprawdę potrzebujesz doradcy, który powie Ci, w co inwestować na giełdzie w czasie pandemii koronawirusa – nie znasz się na inwestowaniu. Warto zatem rozpocząć proces nauki, jednak, nim staniesz się kompetentny na tyle, by móc samodzielnie lokować środki w akcjach spółek na giełdzie, pandemia najprawdopodobniej dobiegnie końca.

Jeśli ze względu na obostrzenia, masz więcej czasu dla siebie, warto zapoznać się z wartościowymi materiałami, robiąc dokładnie odwrotnie niż większość osób w tej sytuacji. Poznaj wykresy giełdowe, jak czytać świece japońskie, podstawy analizy technicznej, stopniowo przechodząc do analizy wolumenu i zrozumienia zapisu transakcji.

Wśród ciekawych książek znajdziesz m.in. Mind over Markets, Trades about to happen czy Trading in the Zone.

Nawet jeśli nie zdołasz zarobić na okolicznościach epidemii, zdobyta wiedza zaprocentuje w przyszłości. W przypadku gdy jesteś traderem, który ma już pewne doświadczenie w obcowaniu z rynkiem, oto kilka propozycji, którym warto przyjrzeć się w nadchodzących miesiącach.

Rynek złota.

Bez względu na naturę kryzysu, inwestycje w kruszec, od lat zdają się idealnym rozwiązaniem. Względnie stała wartość złota przyciąga szczególnie w czasach załamania gospodarczego, a obecny etap, na którym znajduje się rynek, sugeruje nadchodzące wielkimi krokami wzrosty. Po serii manipulacji rynkowych, które naruszyły dolną jego strukturę, bardzo możliwe, że banki na giełdzie, łapiąc sprzedających w pułapki, planują zabrać cenę złota dużo wyżej. Wśród docelowych poziomów znajdują się okolice 2000 $ za uncję z możliwym wybiciem ponad tę cenę i kontynuacją trendu wzrostowego.

W idealnym przypadku warto jednak poczekać na cofnięcie rynku do okolic 1700-1710 i obserwować zachowanie popytu i podaży, wypatrując wyraźnych absorpcji.

Branże powiązane z handlem internetowym.

Przykład wartości Amazona, która od początku pandemii koronawirusa wzrosła na giełdzie o około 88% względem cen sprzed kryzysu, udowadnia, że branża e-commerce aktualnie znajduje się w fazie rozkwitu. Naturalnie, największe wzrosty na popularnych spółkach mamy już najprawdopodobniej za sobą, jednak warto poszukać informacji na temat mniejszych firm działających w branży, ponieważ zyskały one niepowtarzalną szansę na rozwój.

Giełda walutowa i indeksy.

W czasie pandemii możesz także na bieżąco obserwować wiadomości gospodarcze, które mogą mieć wpływ na giełdę walutową Forex i rynki indeksów – w tym ETF-ów. Pojedyncze akcje spółek giełdowych mogą być inwestycją nieco bardziej ryzykowną, dlatego warto zainteresować się indeksami, których cena zależy od cały grup przyszłościowych firm.

Zwróć szczególną uwagę na przedsiębiorstwa rozwijające technologię, ponieważ to właśnie one mogą odegrać kluczową rolę w świecie, który zastaniemy po kryzysie.

Fiverr i Upwork.

Wzrosty na cenach Fiverra, który jeszcze nie tak dawno był przecież raczkującą platformą dla freelancerów, dziś wyglądają jak nieskreślona szóstka w Totolotka. Po początkowej stagnacji w okolicach 25 $, wraz z wybuchem pandemii, cena wpadła w agresywny trend wzrostowy, który doprowadził nas do aktualnego punktu, w którym za jedną akcję Fiverra przyjdzie nam zapłacić 222 dolary amerykańskie.

Firmą opartą na podobnym modelu jest Upwork, którego cena od początku pandemii zdołała urosnąć ponad dwukrotnie. Śledzenie dwóch powyższych i obserwacja całego segmentu w poszukiwaniu prężnie rozwijających się spółek, w przyszłości może okazać się wyjątkowo opłacalne.

Przedsiębiorstwa z branży medycznej.

Jednym z ciekawych instrumentów z branży medycznej, balansujących na granicy akcji groszowych, był Thermogenesis Holdings. Firma wdrażająca innowacje miała spory potencjał, jednak aktualnie jej cena osiadła w okolicach 2.82$ za akcję i wydaje się inwestycją dość ryzykowną. Tak czy inaczej, zapotrzebowanie na nowe rozwiązania w medycynie jest dzisiaj ogromne i nic nie wskazuje na to, by miało się to w najbliższym czasie zmienić. Na pewno warto mieć oko tak na Thermogenesis Holdings, jak i cały segment.

W co NIE warto inwestować w czasie pandemii?

Przede wszystkim, wystrzegaj się “pewnych” wzrostów lub spadków, a do popularnych typów podchodź z dużą rezerwą. Ostatnimi czasy mieliśmy do czynienia z bańkami na akcjach spółek giełdowych, takich jak Gamestop, na rynku srebra czy kryptowalutach, które dla większości inwestujących zakończyły się tragicznie.

Jeśli naturalnie nie interesujesz się ekonomią i nie posiadasz rozległej wiedzy z tej dziedziny, szanuj swoje pieniądze i nie daj się namówić na inwestowanie w coś, czego nie rozumiesz. Możesz mieć stuprocentową pewność, że, wbrew temu, co twierdzą laicy, jedna transakcja na giełdzie nie zapewni Ci wolności finansowej.

Autor

  • Z zawodu ekonomista. Specjalizuje się w sprawach giełdowych. Może poszczycić się sporym dorobkiem finansowym tej dziedzinie. Jego motto to “Stay hungry. Stay foolish.” zaczerpnięte ze słów Steva Jobsa. Wolne chwile poświęca grze na gitarze elektrycznej i budowaniu własnego zespołu muzycznego.